HISTORIA i KORZENIE ZETA ZERO
Odpowiadając na często powtarzające się w czasie naszych pokazów ZETA ZERO pytania zadawane przez słuchaczy i odwiedzających nas o zródła naszego "pochodzenia" i tak dużej w opinii słuchaczy trafności naszych rozwiązań barwy dźwieku ZETA ZERO, zdradzę nieco kulisy historii całego tego trudnego inżyniersko przedsięwzięcia.
Tu w skrócie korzenie, a szczegóły niżej:
-----30 lat zawodowej pracy z elektroniką audio i dźwiękiem jak i prowadzenia studiów nagrań (patrz fotografie poniżej)
-----Ponad 8 lat prac badawczych , eksperymentów nad projektem i technologiami potrzebnymi do ZETA ZERO
-----Ponad 35 lat pasji konstruowania i tworzenia czasem najtrudniejszych urzadzeń audio. Poniżej parę fotografii z tej twórczości i przykładów mej dosyć zwariowanej aktywności konstruktorskiej
Tu na fotografii poniżej jestem około 20 lat temu z przez siebie wybudowaną (prawdopodobnie największą w tamtym czasie w Polsce) studyjną konsolą mikserską w mym prywatnym studiu nagrań TR STUDIOS . (ilość elemtów w tej kostrukcji to około 40 tysiacy różnych cześci- i prace nad ta konsolą zajęły około 4 lat intensywnej pracy często całymi dniami i nocami.) Na świecie było w tamtych czasach tylko około 7 firm potrafiących budować skomplikowane konsole w tym m.inn SSL, Neve, Focusrite, Carlec.....


Szczegółowo Zeta Zero to długa, trudna i niekończąca sie nigdy droga dążenia do ideału dźwięku. Rozpoczęta przez mnie grubo ponad 35 lat temu w postaci prostych, domowych, lecz już wtedy czasem dosyć nietypowych konstrukcji kolumn głośnikowych i wielu jak na tamte czasu pionierskich urządzeń audio... Choć właściwie zupełnie pierwszy swój 3-tranzystorowy wzmacniacz zbudowałem w roku ok. 1973 jako młody uczeń.
Przez późniejsze parędziesiat lat wszystko było ukryte w dużej tajemnicy, niedostępnej szerszej publiczności, a udostępniane tylko prywatnie przyjaciołom i niektórym wtajemniczonym np muzykom.
Tu poniżej przykład mej "szalonej" aktywności konstruktorskiej- fotografie jenego z wielu urządzenia budowanego przez mnie już około roku 1977-1978 -mego całkowicie autorskiego preamp-a do magnetofonu (de facto kompletna zewnętrzna elektronika trójgłowicowego magnetofonu szpulowego o parametrach studyjnych, wraz ze skontruowanymi nieco później w roku 1980 od podstaw przez mnie trójpasmowymi systemami redukcji szumów o nazwie TRX4305 dającymi ponad 90 dB dynamiki zapisu w całym paśmie czyli lepiej od Dolby A i do tego całkiem niezły preamp do wkłaki gramofonowej. Jak na tamte czasy to było wręcz rewolucyjne rozwiązanie i chyba nie takie brzydkie zważywszy, że to były głębokie lata komuny gdzie NIC nie było łatwe do zdobycia szczególnie z dobrych komponentów elektronicznych nawet...hmmm papier toaletowy był wtedy rarytasem świątecznym.....
Co ciekawe ten prezentowany na poniższych fotografiach preamp wyposażony był dodatkowo w bardzo prowizoryczny lecz całkiem skutecznie działający, mój autorski system analogiczny do później publicznie wynalezionego Dolby HX (dynamiczna modulacja prądu podkładu w zapisie magnetycznym) co owocowało bardzo szerokim pasmem zapisu aż do ponad 38kHz na prędkości przesuwu taśmy =19cm/sek i to przy pełnym wysterowaniu taśmy do granic saturacji! (kto jest inżyneirem audio to wie o czym mówię)

A w roku 1975 (lub 74) powstała moja pierwsza mała (bardzo amatorska, trzeszcząca i bardzo zawodna i brzydka ) kolumna rotująca, dająca jednak bardzo ciekawy efekt przestrzeni z sygnału monofonicznego. Niestety, po latach twórca czyli ja poznał "smutną" prawdę o tym, że takie samo, ale nieporównanie lepsze konstrukcyjnie rozwiązanie zastosował już grubo wcześniej sam Pan... Hammond w swych słynnych organach Hammonda.
No cóż, nie wszystko można samemu wynaleźć...
Dalsze lata to budowa bardzo wielu urządzeń elektronicznych i elektroakustycznych jak i coraz bardziej zaawansowanych kolumn. Zdobywanie nagród na wystawach młodzieżowej twórczości technicznej w Krakowie, później w latach stanu wojennego studia w zakresie inżynierii elektroniki i specjalizacja w tematyce profesjonalnego audio i pomiarów z tej dziedziny, dypolomowa praca magisterska dokładnie na ten temat , a potem nawet w międzyczasie tworzenia sprzętu 11 lat państowej pracy dydaktycznej wykładania młodemu pokoleniu podstaw reżyserii dźwięku.
A w tym czasie non stop liczne co raz bardziej zaawansowane technologiczne prace konstrukcyjne z dziedziny audio. NIektóre budowane w naszym studiu urządzenia zawierały nawet po 40tyś komponentów i sięgały po technologie militarne (jak np plasmowe bargrafy firmy DALE jakie stosowalismy w mej konsoli juz w roku 1990 a obecnie stosowane są w mysliwcach F16....itp),
Obecnie, po grubo ponad 35 latach od powstania pierwszej (brzydkiej i zawodnej) mej kolumny , konstruując i projektując systemy audio za zwyczaj na indywidualne zamówienia ludzi najbardziej wymagających, właścicieli luskusowych domów, rezydencji, hoteli , w tym opracowując ZETA ZERO, dysponujemy znakomitym zapleczem pomiarowym i świetnymi kontaktami ze świata nauki na całym świecie , jakich nikt by się nie powstydził.
Tu zobacz nasze współczesne zaplecze badawcze i prace badawcze dedykowane ZETA ZERO.
Co niezwykle cenne dla projektu ZETA ZERO -przez ostatnie 30 lat poznawałem - dysponując własnymi, coraz lepszymi studiami nagrań - złożoność sposobu percepcji dźwięku przez człowieka. Moje studia nagrań stały się doskonałym jakby poligonem doświadczalnym z grubymi tysiącami ochotników (czyli muzyków klientów naszego studia) w tym ciekawym i bardzo czasochłonnym wspólnym eksperymencie tworzenia i szukania "idealnego dźwięku" w tym wypadku w powstających u nas nagraniach.
A tu malutkie parę migawek efektu tej pasji -fotki z życia mego studia a na nich wśród tysięcy muyzków także goszące u nas znane Państwu Gwiazdy estrady i muzyki jak choćby: M.Rodowicz, H.Frąckowiak, Skaldowie, Kayah, , E.Geppert K.Czubówna, Liroj, G.Skawiński,M. OStrowska,M.Opania, J.Borkowski J. Steczkowska, M.Grechuta, Muslovitz, IRA, K.Chołowczyc, A.Sikorowski, E.Zającówna, K Kolberger,P.Kazadi, G.Halama, M. Ostrowska, wokalista GENESIS Ray Wilson, M. Jelonek, ŁZY, Mandaryna, A.Mucha, prezenterzy TV jak Monica Carlos, znani raperzy, a nawet muzyczni kandydaci do Grammy jak legendarny Lee Tiger grający na pierwszym Woodstock obok Hendrixa.... i wielu wielu innych,
Przez te wszystkie lata pracy z dźwiękiem, przez dziesięciolecia kreowania dźwieku dla innych, słuchania muzyki trwała nauka o tym, jak słyszymy my, a także - i co znacznie ważniejsze - jak INNI słyszą otaczającą nas muzykę i te same zjawiska dźwiękowe, jakie różnice są miedzy nami słuchaczami !!!! A są zaskakująco wielkie! Tu tylko pare fotek naszego głównego praktycznego poligonu doświadczalnego tj naszego znanego szeroko Polakomm i zagranicą studia nagrań TR STUDIOS gdzie uczymy sie od ponad 30 lat jak słuchać i jak słyszeć i jak powinien brzmieć dobry dźwięk akceptowany porzez ogół słuchaczy a nie tylko nas.
Wielką słabością wielu zadufanych w sobie konstruktów i firm tworzących kolumny jest mylne przekonanie, że "ja - konstruktor wiem i słyszę wszystko najlepiej i na pewno wszyscy tak samo słyszą jak ja". Brak liczenia sie z opinią słuchaczy różnych nacji i ślepa wiara w przyrządy pomiarowe, często wyidealizowane wykresy i w swój bardzo subiektywny odbiór muzyki powoduje, że na rynku pojawiają się często koszmarki brzmieniowe oparte jedynie na jednostkowej ocenie twórcy danej kolumny.
Wielu konstruktorów wyklucza fakt istnienia fundamentalnych różnic w sposobie słyszenia między ludźmi. Aby budować dobre kolumny trzeba poznać te różnice i ich bardzo szerokie spektrum. Trzeba niejako "wejść" w głowy i uszy przeróżnych słuchaczy i uczyć się tych różnic latami.
Fluktuacje w sposobie słyszenia i odbierania tych samych bodźców muzycznych występują między nami wszystkimi, szczególnie miedzy różnymi rasami ludzi. Dla przykładu, rasa żółta zupełnie inaczej słyszy alikwoty niż rasa nordycka i bałtycka. Proszę zwrócić uwagę na to, jak bardzo różni się np. muzyka japońska od europejskiej. Dźwięki uważane przez rasę żółtą za piękne i miłe dla ucha, dla rasy białej, szczególnie Europejczyków, są czymś często niestrawnym... (każdy z nas wie jak brzmi muzyka azjatycka, np. japońska lub chińska, dla wielu "dzwoniąca i brzęcząca" i jak bardzo różni się od muzyki fletów, klarnetów, organów piszczałkowych czy nawet instrumentów smyczkowych rodem z Europy).
Poznawanie tych różnic między ludźmi ogromnie pomogło mi w zrozumieniu oczekiwań i wymagań w stosunku do dźwięku kolumn potencjalnego, nawet najbardziej wymagającego odbiorcy i słuchacza z różnych kontynentów. Tworzenie przez wspomniane około 30 lat nagrań dla muzyków z całego niemal świata i z każdego rodzaju muzyki - od klasyki po punk, od jazzu po metal, od folku po ethno - uczyło mnie co raz lepiej, rok po roku, co inni uważają za dźwięk idealny dla nich samych. Kreując ich nagrania, słuchając ich sugestii i uwag, miałem możliwość niejako "wejścia" im w głowy i poznania ich myśli i wrażeń z odsłuchu powstających i emitowanych dzwięków.
Dzięki mym trzem kolejnym studiom nagrań, uczestniczyło w tym szalonym eksperymencie - jak szacuję -blisko 50 tysiecy nieświadomych niczego słuchaczy mych klientów i odiwzających studio osób. Ich uwagi i sugestie co do tego, czego w danym dźwięku oczekują i ich spostrzeżenia były i są dla nas bezcenne.
Informację o tym, co słuchacz uważa za dobre lub złe w powstającym w kolumnach dźwieku weryfikuję w wymierny i analityczny sposób, dysponując znakomitym i unikalnym w Polsce zapleczem badawczym i pomiarowym - patrz link do naszych badań i odkryć.
Obecny rezultat tej szalonej pracy i tego niezwykłego eksperymentu to już docenione i podziwiane przez wielu ZETA ZERO.
To 8 lat pracy tylko nad ZETA ZERO, z czego w gronie ekspertów i przyjaciół i fachowców z różnych dziedzin, ponad dwa lata poświęcone na tworzenie najnowszego prototypu modelu ZETA ZERO Venus .
Same analizy, symulacje komputerowe i projektowanie prototypu zajęły ponad rok. Kolejny rok trwały prace konstruktorskie nad egzemplarzem badawczym. Obecnie produkujemy już pare modeli różniących sie ceną, wielkością, maksymalną mocą i kolorystyką. Jednak podstawową zasadą jest że wszystkie nasze modele kolumn ZETA ZERO wyposażone są w nasze specjalne przetworniki gwarantujące niezapomniane przeżycia i wrażenia słuchowe.
Po latach eksperymentów i prób do budowy już komercyjnie dostępnych na zamówienia zestawów Zeta Zero, stosujemy tylko najlepsze materiały i komponenty.
Wymienić tu można szczególnie unikalne, precyzyjnie wyselekcjonowane głośniki najlepszych na świecie profesjonalnych producentów, w pewnych wypadkach w ogóle niedostępne dla konsumenta inną drogą zaopatrzenia. Niektóre bowiem komponenty i konstrukcje są specjalnie wykonywane dla nas na zamówienie. Dokonaliśmy też niecodziennyh odkryć technologicznych obecnie zgłoszonych do Urzędu Patentowego RP. Inne rozwiązania stosowane w naszym systemie i jego głośnikach są chronione licznymi zgłoszeniami patentowymi. Należą do nich np opracowane w USA hamulce magnetyczne, kewlarowo tytanowa membrana, czy naszego pomysłu pneumatyczny system kompensacyjno-zwrotny, itp.
Innym (naszym) odkryciem było stworzenie nieinwazyjnej metody implementacji jonów wybranych metali w metalowy rdzeń membran wstęgowych, stosowanych wyłącznie w naszych głośnikach (nie mylić z implantacją!). To odkrycie zaowocowało niespotykanym jak dotąd zwiększeniem wytrzymałości zmęczeniowej materiału membran, aż ponad 500% w stosunku do typowych materiałów stosowanych przez konkurencję. Dało to możliwość uzyskania wielkich mocy bez uszkodzenia przetworników i niezwykłą wręcz poprawę pasma przenoszenia i liniowości charakterystyk. Obecnie prowadzimy intensywne dalsze badania naukowe, korzystając z najlepszych ośrodków badawczych - patrz tu. jak i swych pomysłów i niezwykłych czesto przyrządów.(ostatnio zakupiliśmy do naszego laboratorium np zestaw pompy tyrbomolekularnej do wytwarzania potrzebnej nam ultrawysokiej próżni kosztującej bagatel 60 .000 zł. A to tylko jedna pompa........fotki takiej naszej pompy znajdziecie Państwo na tym linku.
Dla przykładu, ostatni rok poświęciliśmy tworzeniu do naszych przetworników specjalnego systemu wychładzania membran, bowiem jednym z podstawowych problemów w przetwornikach jest duża dysypacja ciepła zmieniająca parametry elektryczne głośników. By temu zapobiec, zastosowaliśmy - prawdopodobnie jako pierwsi na świecie - chłodzenie membran wstęgowych, co zaowocowało wielką poprawą liniowości skuteczności naszych głośników w funkcji mocy (poprawa liniowości o okolo 4-5 dB). Mówiąc prościej, nasze głośniki wysoko- i średniotonowe jako jedyne NIE duszą się, dostając nawet potężny impuls mocy z odtwarzanej muzyki, dzięki czemu dźwięki na wysokich i średnich tonach nie ulegają zniekształceniu, są czyste i klarowne,nieskompresowane, niezależnie od ilości mocy dostarczonej w trakcie głośnego odtwarzania np. ścieżki dźwiękowej w kinie domowym. Dzięki temu rozwiązaniu, w odróżnieniu od driverów konkurencji nasze nie ulegają zniszczeniu przy mocach rzędu nawet do 10 razy większych niż w tradycyjnych rozwiązaniach i dzięki temu są w stanie odtworzyć głośności niemal analogiczne do sytuacji live.
...
Tak jak znak Rolls Royce od ponad wieku jest niewymagającym komentarza symbolem najwyższej jakości motoryzacyjnego dzieła sztuki adresowanego wyłącznie do grupy elitarnych i najbardziej wymagających odbiorców , tak teraz znak ZETA ZERO staje się powoli synonimem najwyższej światowej klasy zestawu kolumn głośnikowych do Twego domu i Twego elitarnego kina domowego.
...
ZETA ZERO to wg naszych klientów tryumf ludzkiego uporu, intelektu, doświadczenia i wiedzy na rzecz stworzenia audiofilskiego, najwyższej klasy, High-End-owego zestawu głośnikowego do elitarnych zastosowań domowych w rezydencjach, salonach, prywatnych salach kina domowego - tam, gdzie potrzeba PRAWDZIWEGO, niczym nieskrępowanego, ekscytującego Twe zmysły dźwięku.
...
A tak nieco mistycznie: Zeta Zero to poszukiwana od lat przez świat nauki, hipotetyczna cząstka przenosząca informację o zakrzywieniu czasoprzestrzeni. Grawiton Zeta Zero, najbardziej pożądany świadek, może nawet zaświatów, to dla nas najbardziej niezwykły świadek poszukiwania źródła dźwięku coraz doskonalszego.











































